sobota, 24 marca 2012

Rozdział pierwszy


Dziś rano obudził mnie budzik, natychmiast wstałam i pobiegłam do łazienki umyłam się i wymalowałam, stałam przed szafą zastanawiając się co ubrać, po 15 minutach znalazłam idealny strój na rozpoczęcie roku szkolnego, ubrałam się w czarne rurki, białą koszule i szpilki. Zadzwoniłam do Vicky.
- Halo ? - odezwał się głos po drugiej stronie
- Vicky? - powiedziałam.
- Ta, jesteś gotowa?
- Jestem, za 5 minut pod moim domem, ok ?
- Ok, pa
- Pa - rozłączyłam się.
Szybko zeszłam na dół, pożegnałam się z mamą i wyszłam z domu, czekała już na mnie moja przyjaciółka, przywitałyśmy się i ruszyłyśmy w stronę szkoły. Po drodze zadzwonił do mnie Harry.
- Hej skarbie - powiedziałam.
- Hej, czekam przed szkoła - odparł.
- Ok, za 15 minut będziemy.
- Pośpieszcie się bo za 20 minut rozpoczęcie, pa - rozłączył się.
Przez całą drogę wspominałyśmy wakacje. Gdy doszłyśmy do szkoły, czekał już na mnie Harry z bukietem róż. Podbiegłam do niego i pocałowałam go w policzek, po czym podarował mi kwiaty.
Rozpoczęcie minęło szybko. Po wyjściu z sali gimnastycznej przed dzrwiami stały Alex i Diana, które zaczeły śmiać się na nasz widok, gdy ujrzały wychodzącego za nami Harrego przestały. Po wyjściu ze szkoły przy czarnym aucie Harrego czekali na nas Zayn, Lou, Niall i Liam.
- Hej! - powiedzieli.
- Hej - odpowiedziałam, po czym przytuliłam każdego z nich.
- To gdzie idziemy uczcić rozpoczęcie? - zapytał Louis.
- Ja bym poszedł do pizzeri - wtrącił się Niall.
- Ty tylko o jednym - powiedział Harry, po czym wszyscy zaczeli się śmiać.
- Może chodzmy na lody? - powiedział Zayn. Wszyscy się zgodzili i wsiedliśmy do auta.
Po 20 minutach byliśmy na miejscu, każdy zamówił sobie desery lodowe i usiedliśmy przy stole.
- Jak minęły wam wakacje? - zaczęłam.
- Dobrze - odparł Liam - Dużo koncertów i spotkań z fanami było. A jak tam twoje wakacje?
- Wspaniale, spędziłam je z Vicky - Uśmiechnełam się do niej miło.
- A ty Vicky co dzisiaj taka małomówna? - Powiedział Niall.
- A tak jakoś, nie mam o czym gadać - Odparła.
- Mhm...co byś powiedziała na pójście do kina? - Spytał Niall.
- Nie mam czasu- powiedziała.
Spojrzałam na Nialla a ten wyraźnie posmutniał.
- Jak to nie masz czasu? Przecież dopiero szkoła się zaczeła - Powiedziałam.
Vicky spojrzała na mnie zdziwiona.
- No dobrze, pójdę.- Powiedziała.
Na twarzy Nialla od razu pojawił się uśmiech.
- To świetnie. Na co byś chciała iść? - Zapytał.
- Hmm.. a co leci?
- Zobaczy się. To co idziemy?
- Okey- Powiedziała, po czym Niall wziął ją za rękę i wyszli.
- Może wy też byście gdzięś poszli?- Powiedział Harry patrząc na resztę chłopaków.
- Ja bym jeszcze coś zjadł- powiedział Louis
- Stary, chodź zostawmy ich samych - odparł Zayn, po czym szarpnął Louisa za rękę i wyszli.

- No to zostaliśmy sami.- powiedział Harry i spojrzał się na mnie z uśmiechem.
- Jakie masz dla nas plany? - odparłam
- No wiesz stęskniłem się za tobą. U nas w domu są chłopacy ,a u ciebie ktoś jest?- zapytał patrząc na mnie podejrzliwym wzrokiem.
- U mnie nikogo nie ma,bo rodzicie poszli na impre i zdaje się że nie przyjdą na noc.
- To jak? Idziemy do ciebie?
- Możemy. - odpowiedziałam i wyszliśmy z lodziarni udając się w strone mojego domu.

*z perspektywy Nialla*

Gdy doszliśmy do kina podszedłem do kasy i kupiłem dwa bilety na komedie romantyczną pt. "Kochanie, jestem w ciąży!". Następnie udaliśmy się do kafejki, kupiłem podwójny popcorn i coś do picia. Poszliśmy do sali kinowej i usiedliśmy na przeznaczonych miejscach. Zanim zaczął się film nie miałem już popcornu.
- Pójdę po jeszcze jedną porcje - powiedziałem zwracając się do Vicky.
- Ok - odpowiedziała uśmiechając się szeroko.
Kupiłem 4 grześki, potrójną porcje popcornu, i dwa hot-dogi, poszedłem znów na sale i usiadłem obok Vicky.
- Ty to wszystko zjesz ?! - powiedziała.
- No tak -uśmiechnąłem się i oglądaliśmy film.
Oglądając film próbowałem swój chwyt i przytulić ją , więc zacząłem ziewać i moja ręka powędrowała na jej ramię, ona spojrzała się na mnie pytająco a ja speszony wziąłem rękę.
Po skończonym seansie wyszliśmy z kina.
- Może cię odprowadzić? -zaproponowałem.
- Jak chcesz - uśmiechnęła się do mnie.
- To chodźmy - ruszyliśmy w strone jej domu.

Po drodze rozmawialiśmy o filmie. Nagle zapytałem:
- Nie jest ci zimno? -spojrzałem na nią, a ona pokiwała głową twierdząco. Ściągnąłem bluzę i nałożyłem jej na ramiona.
- Dziękuję - Odparła i uśmiechnęła się do mnie.
Gdy już byliśmy pod jej drzwiami, zapytałem:
- Podobał ci się dzisiejszy wieczór?
- Tak, dobrze się bawiłam.
- Co byś powiedziała na kolejne spotkanie?
- Z chęcią - powiedziała.
- To mogę prosić o twój numer?
- Oczywiście - Podała numer i szła w stronę drzwi, gdy nagle pociągnąłem ją za ręke i pocałowałem w policzek, mówiąc:
- To na dobranoc- uśmiechnęła się do mnie i poszła.

*z perspektywy Ash*

Gdy doszliśmy do mojego domu, zaprosiłam Harrego do środka, a on wszedł do salonu i rozgościł się na kanapie.
- To co robimy? -odparłam.
- A na co masz ochotę?
- Nie wiem, a ty? - zapytałam.
- Na ciebie - powiedział.

Wstał, wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni, rzucając na łóżko. On zaczął zdżierać z siebie koszule. Spojrzałam na niego oblizując górną wargę. Poruszył seksownie brwiami i zarzucił swoje bujne loki na bok. Podszedł do mnie siadając na mnie okrakiem, zbilyżał się do moich ust, musnął je delikatnie i zaczął zchodzić niżej do szyji i namiętnie ją całując. Zaczęłam cicho pojękiwać. Odsunęłam się od niego i zaczęłam ściągać bluzkę po czym brałam się za jego rozporek ściągając spodnie, zostawiając go w samych bokserkach. Spojrzałam na niego, na jego twarzy gościł uśmiech. Popchnął mnie lekko na łóżko i zaczął odpinać stanik. Rzucił go na ziemie, nie odrywając wzroku od moich piersi, po chwili jego ręce znajdowały się na nich. Przybliżył do nich swoje usta i zaczął ssać moje sutki. Jęknęłam głośno. Jego ręka zsuwała się do moich majtek, po chwili już tam była. Zaczął ściągać moje spodnie wraz z majtkami. Byłam cała naga, rzuciłam go na łóżko i zaczełam sciągać jego bokserki. Nagle moim oczom ukazał się wielki, naprężony okaz,chwyciłam go w rękę i zaczęłam poruszać nią w górę i dół. Ręce Harrego wylądowały na mojej głowie, spojrzałam się na niego, z jego wzroku wyczytałam, że chce czegoś więcej. Miałam zamiar włożyć go do buzi, gdy nagle  drzwi od sypialni otworzyły się...

_______________________________________________________________________________

To macie 1 rozdział, jesteśmy z niego w miarę zadowolone, ale chcemy poznać wasze opinie. Następny rozdział będzie w sobotę, albo szybciej ;) Prosimy o komentarze.







5 komentarzy:

  1. Super, ciekawa jestem kto wejdzie ; ]

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe! zapraszam do mni e- lastangelhasflown.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy rozdział. Będę go czytała. Zapraszam na mój http://aniolwpostaciczlowieka1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zapraszam do mnie na http://najaranaszczesciem-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń