sobota, 31 marca 2012

Rozdział drugi


Miałam zamiar włożyć go do buzi, gdy nagle  drzwi od sypialni otworzyły się... Ujrzałam Louisa, patrzał na nas zdziwiony. Natychmiast odskoczyłam od Harrego i nakryłam się kołdrą. Lou wybiegł wkurzony na korytarz, Harry  ubrał się i pobiegł za nim zostawiając mnie samą.  Do pokoju wbiegł Zayn zaraz za nim Niall i Liam. Na mojej twarzy pojawiły się dwa rumieńce,  schowałam się pod kołdrę i kazałam im wyjść.  Wyszli niechętnie, a ja zaczęłam się ubierać.  Wyszłam z pokoju, cała trójka stała pod drzwiami, zadawali mnóstwo pytań dotyczących zaistniałej sytuacji. Zeszliśmy na dół do salonu, rozsiedliśmy się na fotelach i wszystko im opowiedziałam.

*Z perspektywy Harrego*

W drzwiach zobaczyłem Louisa, posłał mi wrogie spojrzenie i wybiegł. Natychmiast włożyłem na siebie ciuchy i pobiegłem za nim.  Szedł w stronę parku i usiadł na ławce, a ja obok niego.
- Co się stało? – zapytałem – Przecież wiesz, że jesteśmy parą.
- Tak wiem, nie wiem co mi odbiło. – mruknął.
- Taa jasne…
- Co, nie wierzysz mi ?! – krzyknął.
- Coś nie za bardzo, wiesz że mi możesz wszystko powiedzieć, jesteśmy przyjaciółmi.
- Mhm.
- To gadaj.– powiedziałem.
- Gdy zobaczyłem was razem nagich nie chciałem wam przeszkadzać i wybiegłem. – odparł.
- To czemu byłeś taki wkurwiony ?
- Bo wam przeszkodziłem.. . Zawsze musze wszystko psuć – powiedział smutno.
-  Nie przejmuj się, z Ashley jeszcze to nadrobimy.  - powiedziałem uśmiechając się do niego.
-  Nie wątpię. – burknął.
- To chodźmy do reszty, pewnie się o nas martwią. – powiedziałem, po czym poszliśmy.
Weszliśmy do domu a tam wszyscy dopytywali się nas gdzie byliśmy.
- No powiedzcie coś w końcu!- krzyknął Liam.
- Byliśmy na spacerze. – powiedziałem , a oni tylko popatrzyli na nas z ukosa.
- A po co wy w ogóle tu przyszliście ? – zapytałem.
- Pogadać. – odparł Zayn.
- No i coś zjeść, bo u nas jest pusta lodówka. – powiedział Niall.
- To siadajcie, a ja zaraz przygotuje coś do jedzenia. – powiedziała Ash.
- Pooglądamy jakiś horror ? – powiedział Liam.
- Musze iść, bo jestem umówiony z Alex. Pa. – powiedział Zayn i wyszedł.
Ashley wróciła z kuchni z zapiekankami i napojami. Usiadłem koło niej, a Louis spojrzał na mnie krzywo i usiadł koło Nialla i Liama. Po filmie pożegnaliśmy się z Ashley i poszliśmy w trójkę do domu.
Gdy dotarliśmy, Niall od razu chwycił telefon i zadzwonił do kogoś.
- Hej, spotkamy się jutro o 15 ? – powiedział niepewnym głosem.
- Ok, to przyjdę po ciebie. Pa. – rozłączył się.

Widocznie osoba po drugiej stronie musiała się zgodzić, bo Niall z uśmiechem pobiegł do swojego pokoju. Wziąłem krótki prysznic, po czym sięgnąłem po komórkę i napisałem miłego sms do Ash: Dobranoc skarbie, mam nadzieję, że jeszcze to nadrobimy ;)”.

*Z perspektywy Zayna*

Podjechałem pod dom Alex, zatrąbiłem ,a ona  wyszła. Wyglądała olśniewająco, miała na sobie krótką, seksowną, czerwoną sukienkę i czarne szpilki. Otwarłem drzwi od samochodu i wsiadła do środka. Pojechaliśmy na ognisko, gdy wysiedliśmy wszyscy patrzyli się na mnie jakoś dziwnie, podeszła do mnie i chwyciła moją rękę. Zaprowadziła mnie do swoich znajomych i przedstawiła. Rozmawialiśmy dłuższą chwilę, po czym zasiedliśmy wokół ogniska.
Smażyliśmy kiełbaski, pianki i ziemniaki. Dobrze, że nie było tu Nialla, bo nic by nie zostało, zaśmiałem się pod nosem. Alexa spojrzała na mnie pytająco, a ja pocałowałem ją w policzek. Siedzieliśmy tak godzinkę, odczułem potrzebę skorzystania z toalety. Szepnąłem do ucha o tym Alex, a ona wstała i zaprowadziła mnie na miejsce. Wychodząc z łazienki, zobaczyłem Alex, która popchnęła mnie na ścianę i zaczęła namiętnie całować. Odpinała guziki od mojej koszuli, po czym całowała moją klatę, schodząc coraz niżej, aż w końcu zdjęła moje spodnie wraz z bokserkami. Widząc mój sprzęt uśmiechnęła się do mnie. Zabrałem ją i rzuciłem na kanapę, ściągnąłem jej sukienkę i upuściłem na podłogę. Ona rozpięła swój stanik i położyła obok. Namiętnie całowałem ją po szyi schodząc niżej, gdy zbliżyłem swoje usta do jej majtek uśmiechnąłem się do niej szyderczo, ściągając je. Rozkraczyła nogi, a ja zbliżyłem język do jej muszelki, oblizując jej łechtaczkę. Jęczała głośno, aż dostała orgazmu, byłem z siebie zadowolony. Gdy poprosiła mnie o przerwę, położyłem się koło niej. Wtedy ona wzięła w rękę mojego penisa i włożyła do buzi. Było mi tak dobrze, że przez chwilę zakręciło mi się w głowie. Po chwili doszedłem. Moje nasienie wylądowało w jej ustach, połknęła je, oblizując się. Kochaliśmy się jeszcze przez 20 minut, po czym ubraliśmy się i pożegnaliśmy ze wszystkimi. Odwiozłem ją pod samiutki dom, czekając aż wejdzie. Następnie pojechałem do domu, wszyscy już spali, a ja kładąc się do łóżka wysłałem jej sms: „ Było wspaniale kotku, mam nadzieję że to powtórzymy, całuski. Dobranoc ;*” . Odłożyłem telefon i poszedłem spać.

________________________________________________________________________________
  Napisałyśmy drugi rozdział, nie jesteśmy z niego zbytnio zadowolone. Wyszedł krótki, ale nie miałyśmy weny twórczej. Wybaczcie ;* 
Prosimy o wasze opinie w komentarzach ;)

1 komentarz: